top of page

Luty 2025

Bangkok

Bangkok to miasto kontrastów, gdzie tradycja splata się z nowoczesnością. Wśród złotych dachów świątyń i lśniących wieżowców stoją tysiące bardzo zaniedbanych domów, wiją się plątaniny kabli, tuk-tuki przeciskają się przez zatłoczone ulice, a zapach ulicznego jedzenia miesza się z wonią kadzideł.  W każdym zakątku czeka coś wyjątkowego – od majestatycznego Wielkiego Pałacu po ukryte targowiska, od luksusowych centrów handlowych po gwarne nocne bazary.
Złote lata miasta to lata 20. i 30. XX wieku, kiedy Bangkok zaczął przyjmować wpływy art déco i modernizmu. Powstawały luksusowe wille, hotele i eleganckie kamienice w stylu zachodnim. A potem boom gospodarczy lat 60.–80. XX wieku, który przyciągnął inwestycje w nowoczesne budownictwo. Powstawały zarówno luksusowe domy, jak i funkcjonalne budynki mieszkalne.
Te budynki były wznoszone głównie przez tajską arystokrację i bogatych kupców, a także przez chińskich i europejskich architektów i inżynierów (głównie Portugalczyków, Włochów i Brytyjczyków). Wiele z nich miało eleganckie drewniane fasady, ornamentykę w stylu kolonialnym lub chińsko-portugalskim.
Teraz Bangkok przechodzi zmiany związane z szybkim wzrostem gospodarczym i brakiem odpowiedniego planowania urbanistycznego. Bangkok nie podupadł, jak można by sądzić jadą ulicami, ale nierównomierny rozwój i brak spójnej strategii sprawiają, że część miasta wygląda na zaniedbaną. Z jednej strony nowoczesne wieżowce, luksusowe centra handlowe, a z drugiej zrujnowane budynki, chaos urbanistyczny i przestarzała infrastruktura. Grunty w centrum miasta są często bardziej wartościowe niż same budynki, których nie opłaca się remontować. Niektóre dawne rezydencje są opuszczone, inne przerobione na restauracje, galerie lub hotele butikowe.

W 9-milionowym Bangkoku jest  ponad 400 czynnych watów, ale tylko około 20–30 świątyń cieszy się regularnym zainteresowaniem turystów. Z tej liczby około 10–15 świątyń to te, które są najczęściej odwiedzane i uważane za obowiązkowe punkty zwiedzania. Ponieważ jest to nasza czwarta już wizyta w Bangkoku, tym razem odwiedziliśmy tylko dwie - te, których nie wiedzieliśmy poprzednio: WAT TRAIMIT (Świątynię Złotego Buddy) i WAT SAKET ze Złotą Górą. Przy 35°C w cieniu i wysokiej wilgotności uważamy to za duże osiągnięcie😊

bottom of page